Два роки великої війни: відповіді на п’ять ключових питань
https://www.bbc.com/ukrainian/articles/c89nnw78n81o
Kateryna Chinkułowa, Wiktoria Pryseds’ka
22 lutego 2024
Po dwu latach od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, Ukraina nie ma żadnych podstaw do tego, by uważać, że wojna wkrótce dobiegnie końca. Ani Ukraina, ani Rosja, ani najważniejsi sojusznicy po obu stronach linii frontu nie widzą podstaw do pokojowego zakończenia wojny.
Kijów twardo stoi na stanowisku, że granice Ukrainy uznane przez organizacje i prawo międzynarodowe mają zostać przywrócone, a wszystkie tereny okupowane – zwolnione spod okupacji. Moskwa natomiast nadal uważa, że Ukraina nie jest państwem w pełnym słowa znaczeniu, zatem Rosja będzie wywierała presję dopóty, dopóki nie osiągnie swoich celów.
Same sobie zadałyśmy pięć kluczowych pytań o to, co się teraz dzieje i jaki rozwój wydarzeń jest możliwy w przyszłości. Spróbowałyśmy też na te pytania odpowiedzieć.
Kto zwycięża?
W miesiącach zimowych trwały zacięte walki, po obu stronach linii frontu odnotowano wiele ofiar w ludziach. Linia frontu rozciągnęła się na tysiąc kilometrów, jej kształt sią nie zmienił od jesieni 2022 roku.
W ciągu kilku miesięcy od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji dwa lata temu armia Ukrainy odparła wojska rosyjskie na północy oraz odepchnęła je od Kijowa. Później, w tym samym 2022 roku, Ukraina przywróciła sobie znaczne obszary na wschodzie i południu.
Teraz jednak Rosja mocno się okopała na pozycjach, a Ukraińcy mówią, że ich zapasy broni oraz amunicji się wyczerpują.
Dynamika zmian kontrolowania poszczególnych obszarów Ukrainy przez siły zbrojne
Luty 2022: przed inwazją Marzec 2022: szybkie natarcie Rosji
Listopad 2022: Ukraina odbija terytoria Luty 2024: impas na froncie
Obszary, które są w pełni kontrolowane przez Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej
Obszary, nad którymi Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej nie mają pełnej kontroli
Obszary, które są kontrolowane przez prorosyjskich separatystów
Obszary, które Ukraina odbiła lub ma nad nimi kontrolę
| Rosja zaanektowała Krym w 2014 roku |
Uwaga: obszary, które Ukraina odbiła lub ma nad nimi kontrolę, zostały wskazane na mapie w oparciu o informacje Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). Dane pochodzą z 12 marca 2023 roku.
Wielu, w tym Walerij Załużny, niedawno zwolniony ze stanowiska Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy mówi o impasie na froncie. To samo powtarzają rosyjscy blogerzy piszący o wojnie.
W połowie lutego 2024 r. wojska ukraińskie wycofały się z Awdijiwki na wschodzie Ukrainy – walki o to miasto trwały od października ubiegłego roku. Moskwa ogłosiła, że odniosła wielkie zwycięstwo, ponieważ Awdijiwka jest położona w miejscu o znaczeniu strategicznym, umożliwiającym głębszą inwazję.
W Kijowie oświadczono, że wojska zostały wycofane, ponieważ chciano zachować życie żołnierzy. Nie ukrywano też, że przewaga liczebna i militarna wroga nad Ukraińcami była kilkukrotna.
W połowie lutego wojska ukraińskie wycofały się z Awdijiwki na wschodzie Ukrainy – walki o to miasto trwały od października ubiegłego roku. Zdjęcie: Getty Images
Od momentu zajęcia Bachmutu w maju ubiegłego roku była to największa zdobycz terytorialna Rosji. Należy jednak zaznaczyć, że Awdijiwka leży zaledwie 20 km na północny zachód od Doniecka, który Rosja okupuje od 2014 roku. Takie postępy na froncie są dalekie od jej ambicji na początku pełnoskalowej wojny. Wówczas blogerzy wojskowi oraz propaganda mówili jednym głosem o zajęciu Kijowa „w ciągu trzech dni” od inwazji.
Aktualnie pod okupacją rosyjską jest około 18% terytorium Ukrainy, włączając w to Krym zaanektowany w marcu 2014 roku oraz znaczne obszary obwodów donieckiego i ługańskiego, które Rosja zajęła później.
Czy wsparcie la Ukrainy maleje?
W ciągu ostatnich dwu lat sojusznicy Ukrainy przekazali jej ogromną pomoc finansową i humanitarną. Wg informacji Instytutu Gospodarki Światowej (IfW) w Kilonii, stanem na styczeń 2024 roku wsparcie instytucji Unii Europejskiej stanowi równowartość niemal 92 miliardów USD, a wsparcie USA – 73 miliardy USD. Przekazane przez Zachód czołgi, systemy obrony przeciwlotniczej oraz artyleria dalekiego zasięgu bardzo pomogły Ukrainie. Niestety, w ostatnich miesiącach strumień pomocy Ukrainie się zmniejszył – a w tle są debaty o tym, jak długo sojusznicy mogą wspierać Ukrainę.
Ilustracja:
Największej pomocy udzieliły Ukrainie UE i USA
10 największych dawców pomocy stanem na 15 stycznia 2024 roku
Sumy w USD
Wsparcie wojskowe
Pomoc humanitarna
Pomoc finansowa
https://ichef.bbci.co.uk/ace/ws/800/cpsprodpb/1cde/live/78e7ee50-d162-11ee-9a5b-e35447f6c53b.png
* Liczby dotyczące instytucji UE obejmują jedynie pomoc, przekazaną na mocy decyzji Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej
Źródło: Instytut Gospodarki Światowej (IfW) w Kilonii, oprac. BBC
W USA pakiet pomocy o wartości 60 mld USD został zablokowany w Kongresie z powodu wewnętrznych tarć politycznych. Wśród osób popierających Ukrainę są wyczuwalne niepokoje, że – po ewentualnym powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu w listopadzie – wsparcie USA dla Ukrainy zostanie istotnie zmniejszone.
W UE pakiet pomocy o wartości 54 mld USD został uchwalony w lutym br., ale nastąpiło to po długotrwałych dyskusjach i targowaniu się, przede wszystkim z Węgrami. Premier tego państwa, Wiktor Orban, jest sojusznikiem Putina i zadeklarowanym przeciwnikiem wspierania Ukrainy. Poza tym, do końca marca 2024 roku UE będzie mogła dostarczyć jednie około 500 tys. (zamiast miliona) pocisków artyleryjskich, obiecanych Kijowowi.
Największą pomoc wojskową dla Ukrainy przekazały USA. Foto Getty Images
Wśród sojuszników Rosji jest przede wszystkim Białoruś, gdyż Moskwa wykorzystała jej przestrzeń powietrzną do ataków na Ukrainę. USA i UE są zdania, że Iran dostarcza Rosji drony. Iran natomiast twierdzi, iż, owszem, przekazał drony Rosji, ale było to przed rozpoczęciem wojny. Dziś drony – to broń, którą – na dużą skalę i z powodzeniem – wykorzystują obie strony. Drony są w stanie się „ukryć” przed pociskami obrony przeciwlotniczej.
Niedawno agencja Reuters, powołując się na sześć anonimowych źródeł, poinformowała o tym, że Iran zaczął dostarczać do Rosji potężne rakiety balistyczne – wg informatorów zamówienie dotyczy bardzo dużej liczby takich rakiet.
Sankcje nie zadziałały tak dobrze, jak się spodziewały państwa Zachodu, zatem Rosja do tej pory sprzedaje ropę, a za uzyskane pieniądze uzupełnia braki w swym przemyśle wojskowym.
Uważa się, że Chiny nie przekazują broni żadnej ze stron. Pekin zachowuje ostrożność dyplomatyczną, jeśli chodzi o wojnę – nie potępił rosyjskiej inwazji, ale też nie przekazuje broni do Rosji. Jednak zarówno Chiny, jak też Indie nadal kupują rosyjską ropę.
Władze Rosji i Ukrainy dołożyły wielu starań, żeby przeciągnąć na swoją stronę kraje Globalnego Południa. Przywódcy obu państw odbyli liczne wizyty do Afryki i Ameryki Łacińskiej.
Czy cele Rosji się zmieniły?
Wygląda na to, że Putin dotąd nie porzucił pomysłu o podboju całej Ukrainy. W swym niedawnym wywiadzie z Tuckerem Carlsonem Putin – bez żadnych uwag czy sprostowań ze strony rozmówcy – ponownie opisał swoje postrzeganie historii oraz wojny w Ukrainie. Od dawna twierdzi (nie przytaczając dowodów), że ludność cywilna Ukrainy, a przede wszystkim w Donbasie, potrzebuje obrony ze strony Rosji.
W trakcie swego długiego wywiadu z Tuckerem Carlsonem Putin narzekał również na rozszerzenie się NATO na wschód. Foto Sputnik / Reuters
Przed wojną napisał długi artykuł, w którym stwierdził, że Ukraina – jako niepodległe państwo – nie ma racji bytu. Napisał także, że Rosjanie i Ukraińcy – „to jeden naród”. W grudniu 2023 roku oświadczył, że cele „specjalnej operacji wojskowej” – tak Rosja mówi o inwazji do Ukrainy – się nie zmieniły. Tak jak wcześniej, chodzi o „denazyfikację” Ukrainy. Idea ta się opiera o nieuzasadnione stwierdzenia, że skrajnie nacjonalistyczna ukraińska prawica wywiera duży wpływ na władze Ukrainy. Putin powtórzył również, że chce „demilitaryzacji” oraz „neutralności” Ukrainy, i jest przeciwny dalszemu rozszerzaniu się NATO na wschód.
Niepodległa Ukraina nigdy nie należała do żadnych wojskowych sojuszy. Jej polityczne cele dotyczyły dołączenia do Unii Europejskiej, a także nawiązania partnerstwa z NATO. Celem tych działań było wzmocnienie państwowości ukraińskiej oraz obrona przed wciągnięciem do uczestnictwa w awanturach geopolitycznych. Chodzi o to, że Ukraina nie ma zamiaru należeć do żadnego tworu politycznego przypominającego odradzający się Związek Sowiecki.
Jak się zakończy wojna?
Analitycy biorą pod uwagę to, że żadna ze stron nie ma zamiaru się poddawać, a Putin najprawdopodobniej pozostanie przy władzy. Prognozują zatem, że wojna będzie trwała dość długo. Pracownicy Globsec – centrum analitycznego do spraw bezpieczeństwa – rozmawiali z kilkudziesięcioma ekspertami, którzy ocenili ewentualność różnych scenariuszy zakończenia wojny. Najbardziej prawdopodobna jest wojna na wycieńczenie, która będzie trwała nawet po 2025 roku, z wielkimi stratami osobowymi po obu stronach, natomiast Ukraina będzie nadal zależna od dostaw broni z państw będących jej sojusznikami.
Drugi możliwy scenariusz wydarzeń – to potęgowanie konfliktów w innych częściach świata – np. na Bliskim Wschodzie, w Chinach i na Tajwanie, a także na Bałkanach, gdzie Rosja będzie próbowała eskalować napięcie.
Eksperci twierdzą, że najbardziej prawdopodobna jest długotrwała wojna, a co za tym idzie – wielka liczba ofiar. Foto EPA
Badacze wymieniają też dwa kolejne scenariusze o takim samym stopniu prawdopodobieństwa. Według pierwszego, Ukraina będzie miała pewne osiągnięcia na froncie, ale porozumienie w sprawie rozejmu czy zaprzestania działań wojennych nie zostanie podpisane. Według drugiego scenariusza strumień pomocy dla Ukrainy się zmniejszy, a jej sojusznicy będą nakłaniali Ukrainę negocjacji z Rosją.
Pozostają też pewne niewiadome, jak sytuacja po wyborach w USA. Nie wiemy też, jak inne wojny, przede wszystkim Izraela z Hamasem wpłyną na priorytety i oddanie sojuszników Ukrainy oraz Rosji.
Czy wojna może się rozlać na inne kraje?
W połowie lutego Wołodymyr Zełenski oświadczył, że utrzymywanie jego kraju w stanie „sztucznego deficytu” broni jest na rękę Rosji. Na konferencji do spraw bezpieczeństwa w Monachium powiedział, że następne kilka lat będą „katastrofalne” dla wielu innych krajów, jeżeli świat zachodni się nie zjednoczy, żeby stawić opór Rosji.
Centrum analityczne Rusi twierdzi, że Rosja z powodzeniem przestawiła swą gospodarkę i przemysł obronny na zwiększoną produkcję sprzętu i amunicji, zatem jest gotowa do trwałej wojny. Analitycy twierdzą, że Europa nie nadąża, tego samego zdania jest minister spraw zagranicznych RP.
Minister spraw zagranicznych Niemiec oraz wywiad Estonii są zdania, że w ciągu najbliższych 10 lat Rosja może dokonać inwazji na jedno z państw NATO. Wobec tego NATO i UE podejmują aktywne działania dotyczące zwiększenia potencjału wojskowego oraz gotowości obywateli państw sojuszniczych do życia w zupełnie innej rzeczywistości.
Tłumaczyła Irena Kulesza, tłumacz języków polskiego, ukraińskiego i rosyjskiego, redaktor
miriamg@wp.pl