Skip to content

Myślnik

Refleksje nieutracone – odnajdywwanie prawdy, piękna i dobra

Rosyjski bloger o Putinie

Posted on 2026-04-132026-04-13 By Irena Kulesza

Tłumaczenie wersji oryginalnej z portalu społecznościowego Telegram

https://t.me/remeslaw/2869

Пять причин, по которым я перестал поддерживать Владимира Путина.
Кто-то должен был это сказать.

Pięć powodów, dla których nie popieram już Władimira Putina

Ktoś powinien był to powiedzieć

1. Wojna w Ukrainie

Miała być „operacja policyjna”, dziś to wojna, w której na pewno zginęło od 1 do 2 milionów osób.

W 2014 roku poparłem przyłączenie Krymu do Rosji właśnie dlatego, że się odbyło bez przelewu krwi. Wszyscy wówczas uznaliśmy; że Putin jest osobą, która jednoczy ziemie rosyjskie. Oto, z czym mamy do czynienia teraz: ze szturmami mięsnymi [wykorzystywaniem żołnierzy w charakterze tzw. mięsa armatniego – przyp. tłum.], mamieniem i oszukiwaniem osób podpisujących kontrakty, a także z wieloma innymi rzeczami, o których opowie Państwu każdy napotkany uczestnik Specjalnej Operacji Wojskowej.

Ta wojna zaprowadziła nas w ślepą uliczkę. Do tej pory ponieśliśmy ogromne straty, a może ona trwać jeszcze z 5–10 lat – czy Państwo są na to gotowi? Nikt nie apeluje o prowadzenie wojny przeciwko Rosji. Aktualnie wojna jest toczona tylko i wyłącznie dlatego, że Putin ma kompleksy, zaś zwykli obywatele nic na niej nie zyskują, a wyłącznie tracą.

2. Ogromne straty dla gospodarki Rosji i dobrobytu obywateli

Chodzi o sankcje, zniszczenie obiektów infrastruktury, utratę partnerów handlowych. Nawet oficjalne statystyki wykazują, że straty idą już w tryliony USD. Moglibyśmy za nie zbudować/przebudować miasta, szkoły, szpitale dla dzieci, zmodernizować wszystkie przedsiębiorstwa komunalne w kraju. Zamiast tego są budowane pałace dla prezydenta i jego kumpli. Mieliśmy problemy z gospodarką nawet przed wojną – w tym bardzo bogatym kraju mieszkają dziesiątki milionów osób klepiących biedę. Władzom tak bardzo odbija, że rekwirują u obywateli zwierzęta – miało to miejsce niedawno w Nowosybirsku.

3. Niszczenie wolności słowa w internecie i mediach

Cóż za ironia losu! W 2017 roku, w trakcie forum Ogólnorosyjskiego Frontu Narodowego (Общероссийский народный фронт), zadałem Putinowi pytanie o drogi rozwoju internetu w Rosji. Wówczas Putin odpowiedział mi, że nie pójdziemy drogą Chińczyków – i skłamał. Wiemy, że on sam nie korzysta z internetu – a to hańba dla głowy państwa. Internet mobilny nie działa nawet w największych miastach Rosji.

Mamy zablokowane wszystkie zachodnie portale społecznościowe i komunikatory. Portal społecznościowy Telegram jest zablokowany w 80%. Od 1 kwietnia 2026 władze chcą go zablokować całkowicie[1]. System oszalał do tego stopnia, że niszczy nawet Telegram, z którego korzystają uczestnicy Specjalnej Operacji Wojskowej.

Jednocześnie są zmuszani do korzystania z wielofunkcyjnej służby wymiany informacji MAX, kontrolowanej przez Siergieja Kirijenkę [pierwszego zastępcę szefa administracji Putina]. Rosjanie nie będą mogli znaleźć informacji dot. służby zdrowia czy kształcenia.

4. Czas obejmowania przez Putina najważniejszych stanowisk w państwie

Putin ma już ponad 73 lata, jest u władzy od 1999 roku, czyli ponad 26–27 lat. Wszystko wskazuje na to, że planuje zasiadać na tronie co najmniej do 150 roku życia. Jak wiadomo, władza absolutna deprawuje absolutnie, co jednak mamy począć, gdy dodatkowo jest dozgonna? Nawet osoba moralnie kryształowa skurwiłaby się w tej sytuacji. Owszem, Putin nie zawsze taki był – przed 2003 rokiem jego działania nie wzbudzały kontrowersji, dlatego wielu z nas rzeczywiście go wspierało. Wszystko jednak ma swoje granice. Potrzebujemy nowego prezydenta na miarę naszych czasów.

5. Putin nie szanuje swych wyborców i nie chce ich słuchać

Proszę sobie przypomnieć dowolny z ostatnio wyemitowanych programów pt. „Bezpośrednie połączenie” [z obywatelami]. Przecież to cyrk na całego! Prezydent zupełnie się nie interesuje polityką krajową oraz problemami swych wyborców. Wpisów na Telegramie od dawna nie czyta, ma gdzieś nasze codzienne problemy i zmartwienia. Putin pragnie wojen bez końca (dodam, że nie uczestniczą w nich jego dzieci i krewni), a nie Internetu i wysokich wynagrodzeń.

Nie ma co mówić o opozycji, ponieważ zwyczajnie nie istnieje. Putin natomiast od 26 lat powtarza, że krytykowanie władzy oraz działanie opozycji są dla niego ważne. Czy mogą mi Państwo podać nazwisko chociażby jednego deputowanego do Dumy Państwowej bądź też przedstawiciela władz lokalnych, czy też działacza społecznego, który aktualnie krytykuje Putina? Nie ma takich. Ci, co go krytykowali, albo otrzymali łatkę „agenta obcych służb specjalnych”, albo przebywają za granicą, albo już zostali pogrzebani w ziemi.

Putin się boi uczestnictwa w debatach [przedwyborczych], a także uczciwych wyborów. Wówczas od razu stałoby się zrozumiałe, że król jest nagi.

Podsumowanie: Władimir Putin nie jest prawowitym prezydentem. Władimir Putin ma się podać do dymisji i stanąć przed sądem, ponieważ jest zbrodniarzem wojennym i złodziejem.

Niech żyje wolność, do cholery!

Dodane później (18 marca):

https://t.me/ilya_remeslaw/11125

Pomyślałem, że dodam do swego poprzedniego wpisu przyczynę szóstą, dlaczego nie będę popierał Putina. Tak samo powinien uczynić każdy rozsądnie myślący obywatel.

6. Nieprawdopodobna, wręcz patologiczna skłonność do przepychu

Wcześniej myślałem, że wszystkie badania przeprowadzone przez agentów obcego wywiadu, a dotyczące jachtów i rezydencji [Putina] są naciągane, a ich wyniki – wyolbrzymione. Jednak w roku 2026 prawda jest już nie do ukrycia.

Policzono, że na terenie całej Rosji Putin ma około 20 rezydencji-pałaców. Posiada też prywatne samoloty i pociągi pancerne. Ponieważ dla Putina pracują beztalencia i sprzedawczyki, wszystkie te informacje są w posiadaniu obcych wywiadów.

Już wcześniej pisałem o elitach światowych, które – zamiast tego, żeby zaistnieć w historii z powodu czegoś interesującego – urządzają „wyspę Epsteina”.

Moim zdaniem, w Rosji jest podobnie. Putin miał wszystko: wysokie ceny ropy i gazu, ogromne państwo ze wszystkimi zasobami oraz naród, który naprawdę popierał młodego prezydenta. Państwo pod jego przywództwem mogło osiągnąć bardzo wiele i w każdej dziedzinie: czy dotyczyłoby to najlepszej na świecie sztucznej inteligencji, czy lotu na Marsa, czy też badań Syriusza. Na tle tego maksymalna poprawa sytuacji życiowej zwykłych obywateli Rosji wyglądała jak plan minimum.

Putin wybrał krzywą ścieżkę wzbogacania się – dotyczyło to jego samego i kumpli ze spółdzielni Jezioro [spółdzielnia konsumencka została założona w 1996 roku i zrzeszała działkowców z obwodu leningradzkiego. Putin był jednym z udziałowców. Jeszcze w 2012 roku było wiadomo, że zarówno Putin, jak i jego koledzy ze spółdzielni, posiadali działki gruntu pod Petersburgiem oraz nieruchomości za granicą – przyp. tłum.]. Putin i jego „współudziałowcy” wyrzucili w błoto setki miliardów dolarów.

Niech Państwo pomyślą, jak bardzo to wszystko jest prymitywne. Jako prezydent Putin zmarnował samego siebie oraz talenty i zasoby, które posiadał.

Putin – to wypisz-wymaluj Szura Bałaganow, postać z powieści [Ilji Ilfa i Jewgenija Pietrowa] „Złote cięlę”. Dano mu pięćdziesiąt czy nawet sto tysięcy rubli, ale kwadrans po transakcji okradł kobietę, zabierając z jej kieszeni 15 rubli. „Jakoś tak machinalnie wyszło”.

Ilja Remesło potwierdza, że na jego konto na portalu społecznościowym Telegram nie było włamania, a wpisy są autentyczne.

***


KOMENTARZ:

Бунт на Z-кораблі

Російський провладний активіст назвав Путіна злодієм і воєнним злочинцем

https://zaxid.net/bunt_na_z_korabli_n1633101

Bunt na okręcie Z[2]

Rosyjski aktywista popierający władzę nazwał Putina złodziejem i zbrodniarzem wojennym

Lubko Petrenko

20 marca 2026, 20:00

https://zaxid.net/statti_tag50974

Od czasu do czasu znani opinii publicznej rosyjscy turbopatrioci zachowują się jak heretycy: zapadają na krytykanctwo i – jedni bardziej, drudzy mniej zdecydowanie – krytykują władzę czy dowództwo wojskowe, narzekają na sytuację społeczno-gospodarczą w kraju oraz na to, że Rosjanie mają ciężkie życie.

Przykładem klasycznym jest Igor Striełkow-Girkin, który rozpętał, jak mówią Rosjanie, „wojnę w Donbasie”. W końcu trafił do kicia. Powodem były ataki na Władimira Putina i potępianie jego nieudolności w sprawie prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie.

Możemy tu również przypomnieć losy innego „bohatera wojny w Donbasie”, czyli Pawła Gubarewa, „gubernatora ludowego” obwodu donieckiego. W 2014 roku podburzał mieszkańców Donbasu, namawiając ich do walki w trakcie tzw. „rosyjskiej wiosny”, tworzył antyukraińskie oddziały bojowe, walczył o tzw. „Noworosję”. Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zaciągnął się na ochotnika do armii rosyjskiej. Wkrótce jednak, niespodziewanie dla wszystkich, zaczął mówić o swoim rozczarowaniu „rosyjską misją”. „Cena tych »sukcesów« [rosyjskiej armii okupacyjnej – przyp. red. portalu zaxid.net] jest bardzo wysoka. Wedle mojej oceny po naszej stronie zginęło już ponad milion żołnierzy. Bardziej to przypomina ubój na masową skalę aniżeli sukcesy taktyczne, a tym bardziej strategiczne” – mówił w jednym ze swych wystąpić video.

Były też podobne „szczere wyznania”, np. zdrajczyni-blogerki Tatiany Montian czy zdrajcy-blogera Pawła Podolaka, a także wielu innych, których można umownie nazwać „zirytowanymi patriotami”. Władze niczym kawalerzyści zaatakowały internet, portale społecznościowe oraz komunikatory (w tej grupie przede wszystkim chodzi o Telegram). W następstwie tego ataku osoby należące do rosyjskiej tzw. „Z-wspólnoty” zaczęły umieszczać w internecie coraz więcej uwag i wpisów krytycznych. Władze coraz aktywniej wyłączają internet mobilny we wszystkich regionach Rosji, uzasadniając to troską o bezpieczeństwo, mówią też o obronie przed ukraińskimi dronami. Nie tak dawno internet mobilny został wyłączony również w Moskwie – jest on tam rzeczą naturalną i niezbędną, taką samą, jak woda i prąd. W stolicy Rosji z internetu mobilnego korzystały tysiące firm oraz portali. Bez niego moskwianie już nie są w stanie zamówić taksówkę, zarejestrować się na wizytę u lekarza czy zaparkować samochód. To oczywiste, że „odcięcie” internetu mobilnego wywołało oburzenie Rosjan. Byli oni gotowi przymknąć oko na ograniczanie swobód, ale nie zgadzają się na ograniczanie ich komfortu i dobrobytu.

Jeszcze większe poruszenie w narodzie wywołało powolne wyłączanie dostępu do komunikatora Telegram – korzystały z niego nie tylko zwykli użytkownicy internetu, ale nawet stowarzyszenia czy organizacje społeczne, zakłady gospodarki komunalnej, szkoły, przedszkola etc. Rosyjscy wolontariusze wspierający armię, w tym werbujący na wojnę w ramach kontraktu, organizowali spotkania i zbiórki niemalże wyłącznie za pośrednictwem czatów na Telegramie. Zresztą, tego komunikatora bardzo często używali na froncie żołnierze i dowództwo. Oczywiste jest ponadto, że użytkownikami Telegramu były rodziny osób biorących udział w „specjalnej operacji wojskowej”.

Ponieważ blokada komunikatora Telegram była aż nadto bolesna dla Z-blogerów, właśnie oni jako pierwsi podnieśli raban. Zaczęli brutalnie krytykować władze rosyjskie, przede wszystkim – Siergieja Kirijenkę, pierwszego zastępcę szefa kancelarii prezydenta Rosji. To właśnie Kirijenko (nie bez powodu) jest uważany za inicjatora ataku władzy na internet. Facet jest bardzo pragmatyczny, a jego wpływy na Kremlu rosną z każdym rokiem. Syn Kirijenki, Władimir, jest właścicielem portalu społecznościowego VK (dawniej: VKontakte), który aktualnie opracowuje komunikator o nazwie MAX. Władze Rosji chcą, by to MAX zastąpił Telegram oraz wszystkie inne portale społecznościowe tudzież komunikatory.

W ostatnich dniach tzw. „Z-wspólnota” aktywnie komentowała także sprawę masowego uboju bydła na Syberii. Władze obwodu nowosybirskiego rekwirowały na masową skalę bydło z gospodarstw indywidualnych oraz farm, a przecież rolnicy żyją tylko z pracy w polu i zagrodzie. Uzasadnieniem dla uboju i palenia bydła była rzekoma walka z ogniskiem pasterelozy. Bydło było rekwirowane bez uprzedniej kontroli weterynaryjnej, bez jakichkolwiek odszkodowań i – co najważniejsze i najmniej zaskakujące – bez zgody właścicieli gospodarstw.

W związku z powyższym, protesty rolników nie powinny nikogo dziwić. W niektórych wsiach i osadach rolnicy próbowali blokować drogi dojazdowe do swych gospodarstw. Nie wpuszczali samochodów i przedstawicieli służb rekwirujących bydło, w związku z czym władze musiały wykorzystać służby do tłumienia protestów.

To oczywiste, że te wszystkie bezprawne działania musiały znaleźć swe odbicie we wpisach rosyjskich blogerów. Dodam, że krytyka władz była w tych wpisach widoczna.

Opisane wyżej działania Z-wspólnoty zbladły na tle wpisów blogera Ilji Remesła. Przypuszczam, że niewielu czytelników z Ukrainy o nim słyszało i nie wiedzą, kto zacz, zatem wyjaśniam.

Czterdziestodwuletni Ilja Remesło nie jest zwykłym blogerem. To donosiciel i prowokator na smyczy Kancelarii Prezydenta Rosji oraz FSB. Z wykształcenia jest prawnikiem, nie ukończył pierwszej lepszej uczelni, tylko Uniwersytet Państwowy w Sankt-Petersburgu. W latach 2017–2023 zasiadał nawet w Izbie Obywatelskiej przy prezydencie Rosji.

Zrobił karierę, prowadząc aktywną i bardzo brudną walkę z opozycją rosyjską. Szczególną misją powierzoną mu było dyskredytowanie Aleksieja Nawalnego. Remesło opublikował o nim bardzo dużo krytycznych wpisów, napisał kilka donosów i nawet zeznawał przeciwko niemu w sądzie.

Oczywiście, Remesło aktywnie popierał wszelkie działania władz rosyjskich w ogóle i Putina w szczególności. Był za aneksją Krymu (i przeprowadzaniem operacji „Krym nasz”), wyraził aprobatę dla „specjalnej operacji wojskowej”. Był za ograniczaniem praw i swobód rosyjskich obywateli, popierał dyskryminowanie „agentów obcego wywiadu” etc. Rosyjscy liberałowie od dawna uważali go za najbardziej odrażającego poplecznika reżimu. Twierdzili, że się nim brzydzą i nie mogliby załatwić potrzeb fizjologicznych, przebywając w jego obecności – nawet w polu albo w lesie. Byłoby to możliwe jedynie w sytuacji, gdyby ich oddzielał od Remesła 1 hektar ziemi.

W pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Remesło aktywnie popierał działania wojenne. Apelował do rosyjskich wojsk okupacyjnych, by zniszczyły „niedo[rozwinięte] państwo o nazwie Ukraina”.

Przytoczę kilka cytatów z wpisów Remesła na jego profilu w Telegramie. Zamieścił je w roku ubiegłym. Pisał m.in.: „Ze względna to, że reżim Zełenskiego pozostaje terrorystyczny, zaś aktualnie przypomina rozhisteryzowaną »małpę z granatem«, można z ich strony się spodziewać dowolnych prowokacji, łącznie z tymi, w których będą ofiary”. I kolejny wpis: „Bardzo mądrzy Ukraińcy kontynuują swój kampf [bój] o niepodległość”.

Nawet miesiąc temu nasz bohater pisał: „Nie walczymy z narodem Ukrainy, tylko z zastępem diabelskim w osobach Zełenskiego oraz Jermaka. To armia satanistów, którą skierowały przeciwko nam wszystkie te diabły z »pralni mózgu« a la Epstein”.

Jednak w ostatnim czasie ten zwolennik Putina przechodzi niewytłumaczalną metamorfozę. Zaczął publikować wpisy wymierzone nie tyle we władzę, co w Putina. Zanim kogut zapiał po raz trzeci, pozostali członkowie Z-wspólnoty pospiesznie odżegnali się od wpisów swego niedawnego kolegi.

17 marca w jednym ze swych postów на Telegramie Ilja Remesło opowiedział o „pięciu powodach, dla których nie popiera już Władimira Putina”.

Powód pierwszy (kto by pomyślał?) – to wojna z Ukrainą.

„Oto, z czym mamy do czynienia teraz: ze szturmami mięsnymi, mamieniem i oszukiwaniem osób podpisujących kontrakty, a także z wieloma innymi rzeczami, o których opowie Państwu każdy napotkany uczestnik Specjalnej Operacji Wojskowej. Ta wojna zaprowadziła nas w ślepą uliczkę. Do tej pory ponieśliśmy ogromne straty, a może ona trwać jeszcze z 5–10 lat – czy Państwo są na to gotowi? Nikt nie apeluje o prowadzenie wojny przeciwko Rosji. Aktualnie wojna jest toczona tylko i wyłącznie dlatego, że Putin ma kompleksy, zaś zwykli obywatele nic na niej nie zyskują, a wyłącznie tracą” – narzeka Remesło, dodając, że na wojnie zginął milion, a może nawet dwa miliony Rosjan.

Powód drugi – zacofanie gospodarcze Rosji oraz pogorszenie się dobrobytu Rosjan.

„Chodzi o sankcje, zniszczenie obiektów infrastruktury, utratę partnerów handlowych. Nawet oficjalne statystyki wykazują, że straty idą już w tryliony USD. Moglibyśmy za nie zbudować/przebudować miasta, szkoły, szpitale dla dzieci, zmodernizować wszystkie przedsiębiorstwa komunalne w kraju. Zamiast tego są budowane pałace dla prezydenta i jego kumpli […].Władzom tak bardzo odbija, że rekwirują u obywateli zwierzęta – miało to miejsce niedawno w Nowosybirsku” – stwierdza bloger, będący do niedawna na usługach tych samych władz.

Powód trzeci – niszczenie wolności słowa w internecie i mediach.

„Internet mobilny nie działa nawet w największych miastach Rosji. Są u nas zablokowane wszystkie zachodnie portale społecznościowe i komunikatory. Portal społecznościowy Telegram jest zablokowany w 80%. Od 1 kwietnia 2026 władze chcą go zablokować całkowicie. System oszalał do tego stopnia, że niszczy nawet Telegram, z którego korzystają uczestnicy Specjalnej Operacji Wojskowej. Jednocześnie obywatele są zmuszani do korzystania z wielofunkcyjnej służby wymiany informacji MAX, kontrolowanej przez Siergieja Kirijenkę Rosjanie nie będą mogli znaleźć informacji dot. medycyny czy kształcenia” – narzeka Remesło. Wszystkie te lamenty są aż nazbyt hipokryckie – przypomnijmy sobie gorliwość Remesła w walce z wolnością słowa w Rosji.

Powód czwarty– Putin nie jest legalnym prezydentem, ponieważ już dawno „przesiedział” wszystkie dopuszczalne kadencje, uprawniające go do bycia głową państwa.

„Putin ma już ponad 73 lata, jest u władzy od 1999 roku, czyli przez ponad 26–27 lat. Wszystko wskazuje na to, że planuje zasiadać na tronie co najmniej do 150 roku życia. Jak wiadomo, władza absolutna deprawuje absolutnie, co jednak mamy począć, gdy dodatkowo jest dozgonna? Nawet osoba moralnie kryształowa skurwiłaby się w tej sytuacji […].Potrzebujemy nowego prezydenta na miarę naszych czasów” – całkiem mądrze stwierdza bloger.

W końcu mamy „powód piąty”, który Remesło „niespodziewanie” dostrzegł w 26 czy 27 roku sprawowania władzy przez Putina. Okazuje się, że rosyjski dyktator „nie szanuje swych wyborców i nie chce ich słuchać”.

Przepraszam, to nie było „w końcu”. 18 marca działacz Z-wspólnoty, który nagle „przejrzał na oczy”, napisał o powodzie szóstym – patologicznej skłonności Putina do przepychu.

„[…] Na terenie całej Rosji Putin ma około 20 rezydencji-pałaców. Posiada też prywatne samoloty i pociągi pancerne […] Putin miał wszystko: wysokie ceny ropy i gazu, ogromne państwo ze wszystkimi zasobami oraz naród, który naprawdę popierał młodego prezydenta. Państwo pod jego przywództwem mogło osiągnąć bardzo wiele i w każdej dziedzinie: czy dotyczyłoby to najlepszej na świecie sztucznej inteligencji, czy lotu na Marsa, czy też badań Syriusza. Na tle tego maksymalna poprawa sytuacji życiowej zwykłych obywateli Rosji wyglądała jak plan minimum. Zamiast tego Putin wybrał krzywą ścieżkę wzbogacania się – dotyczyło to jego samego i kumpli ze spółdzielni Jezioro. Wyrzucili w błoto setki miliardów dolarów[…] Putin – to wypisz-wymaluj Szura Bałaganow, postać z powieści »Złote cięlę«. Dano mu pięćdziesiąt czy nawet sto tysięcy rubli, ale kwadrans po transakcji okradł kobietę, zabierając z jej kieszeni 15 rubli »Jakoś tak machinalnie wyszło«”.

Na końcu swego [pierwszego] wpisu Ilja Remesło konkluduje: „Władimir Putin nie jest prawowitym prezydentem. Władimir Putin ma się podać do dymisji i stanąć przed sądem, ponieważ jest zbrodniarzem wojennym i złodziejem. Niech żyje wolność, do cholery!”

Oczywiście, takie oświadczenia tego działacza zszokowały tych Rosjan, którzy chociaż odrobinę się interesują polityką i wiedzą co nieco o autorze tych wpisów. Szczęka opadła zarówno proputinowcom, jak i umownym liberałom. Do tej pory nikt nie może dokładnie wyjaśnić, co się stało temu chłopcu.

Na razie Telegram działa, zatem blogerzy zaczęli wymyślać najróżniejsze teorie spiskowe. Najprostsze wytłumaczenie tego wpisu było następujące: ktoś się włamał na konto Remesła i wkleił do wiadomości teksty o treści antyputinowskiej. Ta wersja upadła dość szybko, ponieważ autor wyraźnie dał do zrozumienia (także na nagraniach video), że wpisy są autentyczne.

Wersja kolejna była taka, że Ilja Remesło oszalał. Kilka dni po opublikowaniu wpisów chłopak udzielił wywiadów [rosyjskim] kanałom YouTube działającym na emigracji, były także wywiady online. Nie jestem psychoterapeutą, ale nie dostrzegłem w jego mowie, zachowaniu, mimice, gestach nic, co by wskazywało na zaburzenia psychiczne. Pewne wątpliwości może jednak wzbudzać jego pewność co do tego, że antyputinowskie wpisy ujdą mu płazem. Być może jednak wie więcej niż my, a także więcej niż na razie ujawnił na Telegramie.

Zastanówmy się jednak także nad kolejnymi wersjami. Wielu przypuszcza, że Remesło otrzymał „zadanie partyjne” i jego działania mają pomóc w wykryciu buntowników. Władze uważają, że [po tych wpisach] wyjdą z cienia osoby negatywnie nastawione do Kremla i zaczną „lubić” te wpisy. Właśnie wtedy FSB wyłapie, kogo trzeba. Przypuszczenie to byłoby uzasadnione, gdyby nie poważne „ale”. Osoby negatywnie nastawione do władz i mające odrobinę wiedzy o tym, kim jest Remesło, nigdy nie pójdą za nim. Nieważne, czy się zamieni w aniołka ze skrzydełkami i nimbem. Opinia o nim jako osobie wywołującej obrzydzenie i odruchy wymiotne „przykleiła się” doń na zawsze.

Kolejna teoria spiskowa dotyczy tego, że Kreml zlecił blogerowi Ilji Remesłu utworzenie partii opozycyjnej. Ponieważ badania socjologiczne (te niejawne i na wpół jawne) wskazują na to, że poparcie dla władz spada z prędkością kapsuły załogowej, należy natychmiast utworzyć „krytycznie nastawioną” wobec Kremla partię opozycyjną. Cudzysłów oznacza, że działałaby na jego użytek, jednocześnie głosząc, że jest w opozycji. Ta teoria również nie może się urzeczywistnić – z tego samego powodu, co zaprezentowana wyżej. Niektórzy traktują Remesło jak kompletne zero, zaś inni uważają go za łajdaka. Czy ktoś taki może stanąć na czele partii?

Jest też wiele innych teorii spiskowych, których nie mam zamiaru analizować, ponieważ uważam je za zbyt mało prawdopodobne. Tylko jedna jest warta uwagi i wydaje mi się najbardziej prawdopodobna. Jest oparta o to, że ponownie się zaostrzyła walka wież Kremla [różnych frakcji we władzach]. Na tle ogromnych problemów gospodarczych, politycznych oraz na froncie i w armii rosyjska „góra” zaczęła się kłócić – na poważnie.

Bunt Jewgienija Prigożyna w 2023 roku zademonstrował wiele, m.in. to, że Putin jest osobą strachliwą, nieumiejącą sobie porazić w sytuacji kryzysowej. System, który on sam zbudował, wygląda na solidny, ale tak naprawdę to kolos na glinianych nogach, który za chwilę runie.

W tej sytuacji pewna grupa we władzach (nazwijmy ją jedną z wież na Kremlu) zadecydowała o tym, że należy przestać się obijać i trzeba się szykować do przejęcia władzy. Remesło z tymi jego filipikami wygląda jak „strzał próbny” – w ten sposób władze chcą sprawdzić, jak na jego wpisy zareagują różne grupy społeczne i jakie mogą być zyski/straty dla rządzących. Zakładam, że chłopak otrzymał „kamizelkę kuloodporną” dla siebie i rodziny.

Jeśli moje przypuszczenia są prawdziwe, a „Putin jest w lodówce” (niech będzie, że nie w rzeczywistej, a wirtualnej), wkrótce będziemy świadkami poważnych perturbacji nie tylko na Kremlu, ale w całej Rosji.

Oczywiście, zdecydowanie odrzucam pogląd, że Ilja Remesło nagle przejrzał na oczy i szczerze przeszedł z ciemnej strony na jasną. Nigdy w to nie uwierzę. Nie lubimy rosyjskiego opozycyjnego pisarza i publicysty Wiktora Szenderowicza (i brak sympatii jest uzasadniony), ale trudno się nie zgodzić, że ma rację, pisząc o naszym „bohaterze” następujące słowa: „Tacy kolesie nie mogą postradać zmysłów ot tak, bez solidnego finansowania. Gdy widzimy, jak tacy kuci na cztery nogi »Szawłowie« znienacka zostają »Pawłami«, nie ma mowy o ich nawróceniu i przemianie duchowej. Mój Boże… Tacy ludzie już wiedzą co nieco o Konstantynopolu i zawczasu prezentują koncepcję dotyczącą przejrzenia na oczy”.

Tłumaczyła Irena Kulesza

Tłumacz języków polskiego, ukraińskiego i rosyjskiego, redaktor

miriamg@wp.pl


[1] W Internecie można znaleźć bardziej dosadne określenie: «Великий срач на Z-помийці!» [Duży sracz w Z-dole na pomyje], por. https://www.facebook.com/ua.telegraf/posts/великий-срач-на-z-помийціросійський-z-блогер-і-доносчик-ілля-ремесло-який-роками/1250957557245219/ [dostęp: 13 kwietnia 2026] – przyp. tłum.

[2] 13 kwietnia 2026 roku odnotowano mnóstwo skarg na nie-działanie portalu Telegram na komputerach stacjonarnych i na smartfonach. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że: „Telegram uniknie blokowania, jeżeli będą przestrzegane zapisy ustawodawstwa rosyjskiego, a jego administratorzy »będą w elastycznym kontakcie z władzami«”. Michaił Dieliagin, zastępca przewodniczącego Dumy Państwowej, nie wyklucza całkowitego wyłączenia Telegramu we wrześniu 2026 roku – wówczas w Rosji mają się odbyć wybory do Dumy. Jednak Jurij Gizatullin, założyciel spółki IT Tigum uważa, że całkowita blokada portalu Telegram jest praktycznie niemożliwa. Przestał on być zwykłym komunikatorem internetowym, a jest platformą cyfrową. Źródło: https://news.ru/society/pochemu-ne-rabotaet-telegram-segodnya-13-aprelya-zamedlenie-kogda-zablokiruyut oraz https://сбой.рф/telegram (na tym drugim portalu można zobaczyć skalę problemu z dostępnością portalu Telegram, począwszy od 31 marca 2026 roku) [dostęp: 13 kwietnia 2026] – przyp. tłum.

polityka Tags:Rosja, Ukraina, Władimir Putin, Wojna Rosji przeciw Ukrainie

Nawigacja wpisu

Previous Post: „Tu wieje i dmucha jak przez przetak”. Ojciec Paweł Wyszkowski OMI pokazuje kijowski kościół pw. św. Mikołaja, znajdujący się w stanie awaryjnym

More Related Articles

Archiwizowanie wojny jako strategia stawiania oporu: o czterech projektach, poświęconych świadectwom wizualnym polityka
O tym, jak dokonać rozbioru Ukrainy. Trzecia próba polityka
Pokój сzy uspokojenie agresora? polityka
To nie Ukraina jest dla nich dziś najważniejsza. Co dzielą między sobą Putin i Trump polityka
Po ponownym zaprzysiężeniu na prezydenta Putin podpisał pierwszy dekret. Czy Państwo wiedzą, o co w nim chodzi? polityka
„Was wszystkie należy zgwałcić, żebyście urodziły Rosjan” – mówili klawisze. Switłana Worowa (batalion „Azow”) o 11 miesiącach w niewoli polityka

Archiwa

  • kwiecień 2026
  • styczeń 2026
  • listopad 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • luty 2025
  • luty 2024
  • grudzień 2023

Kategorie

  • Bez kategorii (9)
  • kultura (1)
  • polityka (20)
  • religia i wiara (2)
  • społeczeństwo (10)
Zaloguj się

Ostatnie wpisy

  • Rosyjski bloger o Putinie
  • „Tu wieje i dmucha jak przez przetak”. Ojciec Paweł Wyszkowski OMI pokazuje kijowski kościół pw. św. Mikołaja, znajdujący się w stanie awaryjnym
  • „Was wszystkie należy zgwałcić, żebyście urodziły Rosjan” – mówili klawisze. Switłana Worowa (batalion „Azow”) o 11 miesiącach w niewoli
  • „W opinii Ukraińców papież był liderem, który zatrzyma wojnę”. Jak i dlaczego się zmieniło nastawienie do papieża Franciszka
  • Kapitulacja w ładnym opakowaniu, czyli co zaproponowano Ukrainie w „planie pokojowym” Donalda Trumpa

Najnowsze komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Copyright © 2023 Myślnik.net Sieradz

Powered by PressBook Green WordPress theme