Skip to content

Myślnik

Refleksje nieutracone – odnajdywwanie prawdy, piękna i dobra

Dowody na ścianach. O tym, jak rosyjscy żołnierze zaznaczają swą obecność oraz informują o swych zbrodniach

Posted on 2026-01-122026-01-12 By Irena Kulesza

«Настінні докази». Відмітки російських військових про їхні злочини

«Настінні докази». Відмітки російських військових про їхні злочини

12 sierpnia 2023

Autor: Tonia Andrijczuk

Drzwi, ściany, meble i nawet sprzęty AGD na terenach okupowanych – w trakcie pełnoskalowej inwazji wszystko to są miejsca, gdzie rosyjscy wojskowi „zaznaczają swą obecność”. W pozostawionych przez siebie napisach głoszą chwałę Rosji, obrażają Ukraińców, zdarza się też, że „przepraszają” za swe zbrodnie. Takie artefakty nie tylko pokazują prawdziwe nastawienie żołnierzy Federacji Rosyjskiej do Ukrainy, ale również mogą być ważnym dowodem ich zbrodni [wszak chodzi o to], by winni zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

Instytucja kultury o nazwie Między Uszami [ukr. «Міжвухами»[1]] gromadzi napisy, pozostawione przez rosyjskich żołnierzy na terytorium Ukrainy. Autorzy projektu chcą pokazać światu, z jakimi przekonaniami i nastrojami Rosjanie dokonują inwazji na ukraińskie miasta i wioski. Zespół projektu wyjeżdża na tereny wyzwolone spod okupacji rosyjskiej, współpracuje z miejscowymi mieszkańcami, monitoruje wpisy w mediach oraz na portalach społecznościowych. W oparciu o zgromadzone materiały zespół rozpoczął prace nad projektem o nazwie Dowody na ścianach (ukr. «Настінні докази») – to otwarte dla użytkowników internetu archiwum online[2], w którym są gromadzone napisy z różnych miejsc w Ukrainie, pozostawione przez rosyjskich żołnierzy. Archiwum to pomaga spojrzeć na wojnę rosyjsko-ukraińską z innej perspektywy oraz utrwalić tak bardzo ulotne ślady po niej. W tym materiale opowiadamy o tym, jak i dlaczego uczestnicy projektu „Dowody na ścianach” badają napisy, pozostawione przez rosyjskich okupantów, w jaki sposób to może pomóc Ukrainie. Piszemy także o tym, w jaki sposób chętni mogą dołączyć do realizacji założeń projektu.

Należy zachować pozostawione przez okupantów artefakty rękopiśmienne

Wiosną 2022 roku Anastasija Ołeksij, która jest managerem projektów w instytucji kultury Między Uszami, pojechała wraz z kolegami do wyzwolonych spod okupacji rosyjskiej miast i wiosek na obrzeżach Kijowa. Najpierw odwiedzili Borodiankę, skąd zabrali ceramicznego koguta i szafkę[3], które ocalały pośród ruin budynków, zbombardowanych przez wojska Federacji Rosyjskiej. Wkrótce potem założyciel projektu Pawło Hajdaj oraz filozof Ołeksandr Fiłonenko wyruszyli do Hostomla. Tam, w lokalnym liceum, spośród niezliczonych śladów po okupacji, wychwycili ogromną liczbę napisów, zapisków i rysunków pozostawionych przez rosyjskich żołnierzy[4]. Ołeksandr i Pawło postanowili, że należy je jakoś zachować – tak powstał pomysł przechowywania w archiwum zdjęć z napisami, pozostawionymi przez okupantów.

Prace nad projektem rozpoczęto w kwietniu 2022 roku. Institut für die Wissenschaften vom Menschen (Instytut Nauk o Człowieku) z siedzibą w Wiedniu w ramach programu Documenting Ukraine przyznał grant na rozwój projektu. Wówczas, jak mówi Anastasija, zespół wyznaczył cel swej pracy: rejestrowanie i przechowywanie napisów pozostawionych przez rosyjskich żołnierzy na terytorium naszego kraju. Chodzi również o udostępnianie ich wszystkim, którzy opracowują temat wojny Rosji przeciwko Ukrainie oraz opowiadają o niej prawdę. Zespół podjął również decyzję o współpracy ze specjalistami u różnych dziedzin, którzy opisują wydarzenia wojenne w swych projektach – chodzi o udostępnianie wyników prac jak najszerszemu gronu odbiorców.

Anastasija mówi, że pierwszym etapem prac jest gromadzenie napisów. Najpierw ona i zespół wyruszyli na tereny Ukrainy Naddnieprzańskiej, a następnie – do prawie wszystkich okupowanych regionów (oprócz obwodu ługańskiego). W projekcie uczestniczą także osoby, które można nazwać asystentami – one wyjeżdżają i pracują na miejscu. Jednym z nich jest Wiktor Dwornikow – architekt i konserwator. W ramach innego projektu dokumentuje straty dziedzictwa kulturowego na Słobożańszczyźnie[5] i po drodze wykonuje dla Między Uszami zdjęcia z miejscowości wyzwolonych spod okupacji. Zatem Wiktor może działać tam, dokąd zespołowi Dowodów na ścianach dotrzeć trudniej.

Anastasija mówi, że zespół wielokrotnie był w Hostomlu w okresie od marca do czerwca 2022 roku, jednak od tamtej pory wypraw z prawdziwego zdarzenia nie organizowano. Ich archiwum jest intensywnie uzupełniane przez odbiorców: ostatnio, w ciągu półtorej miesiąca, wysłano im około dwustu zdjęć. Fotografie napisów, pozostawionych przez rosyjskich okupantów, są pobierane przez uczestników projektu także z wydań internetowych oraz portali społecznościowych. Zespół Dowodów na ścianach gromadzi informacje o tych artefaktach w specjalnie utworzonej tabeli, a następnie je publikuje.

Okres intensywnego uzupełniania archiwum rozpoczął się w maju 2022 roku; gromadzenie materiałów – z większą lub mniejszą intensywnością – trwa odtąd bez przerwy. Aktualnie zespół projektu skupił się na analizowaniu oraz udostępnianiu zgromadzonego materiału odbiorcom zagranicznym. Zespół tworzy także platformę internetową, na której są gromadzone napisy pozostawione przez rosyjskich wojskowych na terenach już wyzwolonych spod okupacji. O tym, ile jest napisów, a także, gdzie je „zlokalizowali” żołnierze Federacji Rosyjskiej, można się przekonać przeglądając interaktywną mapę Ukrainy, opublikowaną na portalu[6] (dostępne są wersje w języku ukraińskim i angielskim). Anastasija zaznacza, że sporo uwagi poświęcono wyglądowi projektu:

– Wymowa wizualna jest oparta o meritum projektu – archiwum traktujemy jako narzędzie służące do przechowywania napisów pozostawionych przez Rosjan. Na stronie mamy funkcję przeszukiwania, a także mapę, na której punktowo zaznaczamy miejsca, gdzie Rosjanie pozostawili napisy. Punkty są na platformie tworzonej dla portalu Instagram, a także w narzędziach przeszukiwania. Wybraliśmy intensywną czerwień, żeby podkreślić tematykę projektu.

Napis widoczny na zdjęciu: «Ваш дом /наш дом» – [Wasz dom jest naszym domem]

Z czasem do Anastasii dołączyła Roksolana Makar – jako redaktor analizuje i interpretuje napisy, pozostawione przez rosyjskich żołnierzy. Opowiada o nich odbiorcom zagranicznym na stronie anglojęzycznej projektu, która jest na Instagramie[7]. Do każdego napisu dziewczyna dodaje kontekst: pisze o tym, gdzie, kiedy i w jakich okolicznościach zostały pozostawione napisy. Czasem są wśród nich te, które tak naprawdę pozostawili po sobie Ukraińcy. Przykładem są napisy z literą „Z” na jednej ze świątyń w Irpieniu – w ten sposób chciano zwrócić uwagę na prorosyjskość Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego. Roksolana, która publikuje zestawy materiałów zebranych z tej czy innej miejscowości, bada, co się tam działo podczas okupacji. Czym innym jest zwykłe umieszczenie zdjęcia z widniejącym na nim napisem «Слава Росии» [Chwała Rosji], a czymś zupełnie innym – opowieść o tym, że tam, gdzie odnaleziono napis, Rosjanie urządzili katownię:

– Staraliśmy się zaprezentować te napisy w szerszym kontekście, opowiedzieć, w jakich okolicznościach i gdzie oni [rosyjscy żołnierze – przyp. red. strony https://www.ukrainer.net] je zostawili. Postawiliśmy sobie również za cel podświetlanie napisów, opowieść o tym, co się działo w tym czy innym miejscu, pokazywanie, co się działo w pobliżu [wyróżnienie redakcji strony].

Napis widoczny na zdjęciu: «Слава воинам РФ» [Chwała żołnierzom FR] Fot. Jurij Stefaniak dla Ukraїner.

Oprócz Anastasiii i Roksolany do zespołu projektu należy jeszcze kilka osób. Mariami Gubianuri odpowiada za PR, za design i wizualizację – Dmytro Szewczenko. Portal-archiwum opracowuje Jurij Skrypnyk. Pawło Hajdaj, który założył instytucję Między Uszami, wspiera projekt finansowo, generuje pomysły oraz tematy. Do pracy nad projektem dołączyła także Marija Zadorożna, aktualna dyrektor instytucji Między Uszami.

Jakie przesłanie pozostawiają okupanci?

Zespół Między Uszami dostrzegł interesującą tendencję: przekaz, który okupanci pozostawiają w napisach, od początku pełnoskalowej inwazji ulegał i ulega zmianie. W marcu 2022 roku były to bezmyślne napisy z użyciem tzw. „twardego” humoru, później natomiast można było dostrzec coraz więcej agresji, przemocy, wręcz okrucieństwa. W domu Ukraińców ze Swiętogórska (w obwodzie donieckim) Rosjanie pozostawili napis: «Мы Русские!!! Украина дрожала, когда Россия заезжала!!! Иди на*х*уй Украина»[8] [Jesteśmy Rosjanami!!! Ukraina drżała, gdy Rosja zajeżdżała!!! Idi na ch*uj! (pierdol się), Ukraino]. Na ścianie budynku Ośrodka Kultury we wsi Nowy Byków na Siewiersczyźnie[9] Rosjanie napisali: «Костями ваших мы детей накормим» [Kośćmi waszych my nakarmimy dzieci].

Rosyjscy żołnierze lubią „przepraszać” za swe zbrodnie. Na ścianie frontowej budynku w Lipówce, na terenie Ukrainy Naddnieprzańskiej, pozostawili taki napis [z błędami ortograficznymi – przyp. tłum.]: «Извените, мы нехотели. Это ваши Бандеры» [Wybaczcie, nie chcieliśmy. To wasi Bandery”]. W domu prywatnym u wybrzeży Morza Azowskiego znaleziono takie przesłanie: «11.06.2022. Спасибо этому дому! Оставляем после себя порядок. Мир вашему дому от пацанов из ДНР. Мы не хотели этой войны. Мы обычные студенты. Извините, если сделали что-то плохое. Низкий поклон вам за жилье от Ночника и Татара. Спасибо за все» [11.06.2022. Dziękujemy temu domowi. Pozostawiamy po sobie porządek. Pokój waszemu domowi od chłopaków z DRL. Nie chcieliśmy tej wojny. Jesteśmy zwykłymi studentami. Przepraszamy, jeżeli zrobiliśmy coś złego. Nocznik i Tatar nisko wam się kłaniają i dziękują za dach nad głową. Dzięki za wszystko”].

Projekt był krytykowany za publikowanie „przeprosin” pozostawionych przez rosyjskich żołnierzy. Mówiono: po co publikować materiały, które usprawiedliwiają okupantów oraz ich czyny? Zespół projektu stara się powściągliwie reagować na te zarzuty. Celem nie jest wybielanie okupantów oraz dawanie o nich dobrego świadectwa. Chodzi o coś zupełnie innego – zwrócenie uwagi na ich zakłamanie i dwulicowość. Roksolana tłumaczy to w ten sposób:

– Można zniszczyć czyjeś mieszkanie i potem napisać na ścianie: „wybaczcie”, ale to nie będzie szczere. Owszem, można zmusić ludzi do pójścia na wojnę, ale nikt nie zmusza do strzelania do budynku szkoły czy przedszkola… [wyróżnienie redakcji strony].

Napis widoczny na zdjęciu: „Извините! Так сложились обстоятельства!!!» [Wybaczcie! Tak się złożyły okoliczności!!!] Fot. Bird in Flight

Jednym z przykładów obłudy i okrucieństwa rosyjskich żołnierzy w jednym jest apel do dzieci pozostawiony w szkole we wsi Katiużanka, znajdującej się około 65–70 km na zachód od Kijowa. Okupanci przepraszali za bałagan, który zostawili po sobie i napisali do dzieci o „przyjaźni w przyszłości”. Rosjanie wykorzystali dwa skrzydła tablicy szkolnej. Na środkowym napisali:

«Успехов вам в учёбе! Война закончится и вы будете восстанавливать свою родину. Будьте справедивы и честны друг с другом, подавайте руку помощи всем, кто нуждается. Надеемся, что мы будем дружны! Станьте докторами, инженерами, учителями, теми, кто несёт мир! Храни вас Бог и ещё раз простите, что заняли школу! Русские!» [„Życzymy sukcesów w nauce! Wojna się skończy i będziecie odbudowywali swą ojczyznę. Bądźcie sprawiedliwi i uczciwi wobec siebie nawzajem, wyciągajcie pomocną dłoń do wszystkich potrzebujących. Mamy nadzieję, że będziemy się przyjaźnić! Zostańcie lekarzami, inżynierami, nauczycielami, tymi, którzy niosą pokój! Niech Bóg ma was w opiece i raz jeszcze przepraszamy, że zajęliśmy szkołę! Rosjanie!”]

I na prawym bocznym:

«Дети, простите, что такой беспорядок, мы старались сохранить школу, но были обстрелы. Живите в мире, берегите себя и не повторяйте ошибок, которые совершили ваши старшие. Украина и Россия – один народ! Мир вам, братья и сёстры!» [„Dzieci, wybaczcie ten bałagan, chcieliśmy zachować szkołę, ale były ostrzały. Żyjcie w pokoju, dbajcie o siebie i nie powielajcie błędów, które popełnili wasi starsi. Ukraina i Rosja – to jeden naród!!! Pokój wam, bracia i siostry!”].

Ci sami rosyjscy żołnierze ostrzelali i rozkradli szkołę, a na podwórku placówki strzelali z czołgu. Zamordowali w ten sposób młodą rodzinę jadącą mikrobusem.

Kolejny typ napisów pozostawianych na terenach okupowanych przez żołnierzy Federacji Rosyjskiej – to cytaty z piosenek (przeważnie rosyjskich), z dzieł literackich oraz powielanie memów. Na jednym z budynków cywilnych najeźdźcy umieścili cytat z dzieła pt. 1984 – antyutopii pisarza angielskiego George’a Orwella: „Wolność – to niewola, niewiedza – to siła, wojna – to pokój”. We wsi Bogdanówka na terenie Ukrainy Naddnieprzańskiej Rosjanie namalowali czerwoną gwiazdę i czołg, a obok pozostawili napis będący cytatem z utworu «Тем, кто с нами» [„Do tych, którzy są z nami”]. Utwór ten jest w repertuarze rosyjskich wykonawców utworów muzycznych w stylu rap: „AK-47”, „Guf” i „Noggano”. Chodzi o słowa: «Вот вам два колпака,/ Мы русские и гордимся этим / Согласен!» [Oto macie dwa kołpaki/ Jesteśmy Rosjanami i jesteśmy z tego dumni/Zgadzam się!”]. Roksolana opowiada, że treść tych napisów tylko na pozór może się wydawać niewinna i pozbawiona pewnego szczególnego sensu. Naprawdę może chodzić np. o fragment piosenki propagandowej dot. prywatnego ugrupowania wojskowego „Wagner[10].

Jeden z nich uczestnicy projektu znaleźli na wsi Wielka Komiszuwacha na Słobożańszczyźnie. Najpierw myśleli, że «лето и арбалеты» [„lato i arbalety”] – to napis pozostawiony przez przypadek. Wkrótce jednak się wyjaśniło, że chodzi o słowa z piosenki o tym samym tytule. Autorem jest rosyjski propagandysta Akim Apaczew. Piosenka rozsławia udział „wagnerowców” w działaniach wojennych na Donbasie i w państwach Afryki[11].

Napis widoczny na zdjęciu: «Вот вам два колпака,/ Мы русские и гордимся этим / Согласен!» [Oto macie dwa kołpaki/ Jesteśmy Rosjanami i jesteśmy z tego dumni/ Zgadzam się!]” Fot. Proslav

Kolejny napis z Wielkiej Komiszuwachy: «Это не считается военным преступлением, если тебе было весело» [„Nie uważaj tego za zbrodnię wojenną, jeśli przy tym było ci wesoło]. Pod napisem umieszczono emotikon z uśmiechem. Okazało się, że zdanie umieszczone na ścianie jest popularnym memem. Jego powstanie jest związane z opowieściami o „wielkim rosyjskim kocie” wabiącym się «Шлëпа» [czyt. Szliopa, pol. „Człapaczek”]. W 2017 roku zwierzę zostało zabrane ze schroniska w Kijowie i wywiezione do Rosji. W latach 2020–2021 kot zyskał popularność dzięki memom, w których umieszczano jego zdjęcie. Było sporo memów ze „Szliopą” – „Człapaczkiem”, w których był nazywany zbrodniarzem wojennym – zapewne w ten sposób chciano utrwalić to pojęcie w społeczeństwie rosyjskim. Obok napisu-memu pozostawiono kolejny tekst: «Я с улыбкою веселой буду жечь чужие сёла» [„Ja z uśmiechem wesołym będę palił cudze wsie”]. Są to słowa z piosenki «А я повыше закатаю рукава» [„A ja wyżej podwinę rękawy”][12], która wychwala wojnę i morderstwa. Wykonawcą jest zespół rockowy o nazwie «ГСН» [czyt. „Ge Es En”; skrót z ros. «Группа специального назначения», pol. „Grupa do Zadań Specjalnych”].

Zespół projektu «Настінні докази» (Dowody na ścianach”) wyodrębnia napisy wskazujące na to, że Rosjanie przebywali w tej czy innej miejscowości – chodzi o tzw. „oznakowanie terenu”. Poza tym, że te „notatki” są interesujące dla badaczy i warto je porównywać, dodatkowo świadczą o taktyce okupantów stosowanej w walce z ludnością cywilną. Są wsie, w których najeźdźcy pozostawiali wyłącznie napisy ze słowem „przepraszamy”, ale są też miejscowości, gdzie napisy zawierały bardzo agresywny przekaz. Roksolana, redaktor projektu, mówi, że dla niej ważne są nie tylko napisy i miejsca, gdzie Rosjanie je zostawili, ale też to, co się w tych miejscach czy miejscowościach działo.

– Zauważaliśmy, że w miejscowościach, w których miały miejsce okropieństwa, zbrodnie wojenne, zbiorowe mordy na cywilach, gdzie domy zamieniano w ruinę, często była widoczna leksyka o zabarwieniu hurra-patriotycznym: «Россия! Ура! Гимн России!» („Rosja! Hurra! Hymn Rosji!”). Próśb o przebaczenie oni [rosyjscy wojskowi – przyp. red. strony] zostawiali już znacznie mniej, niż na początku. Słownictwo świadczące o patriotyzmie wobec Rosji najczęściej jest widoczne tam, gdzie Rosjanie katowali Ukraińców czy zmuszali ich do uczenia się na pamięć hymnu Rosji” [wyróżnienie kolorem – red. strony www.ukrainer.net].

Na zdjęciu widoczne są napisy: „Слава России!!!» «Слава ПУТИНУ!!!» «Слава ШОЙГУ!!!» [Chwała Rosji!!! Chwała Putinowi!!! Chwała Szojgu!!![13]] Na ścianie napisano także: słowa hymnu Rosji; tekst modlitwy „Ojcze nasz”[14]; wiersz pt. „Modlitwa”. Są tu także słowa „Слава Спецназу» [„Chwała Specnazowi” – pol. oddziałom specjalnym]. Zdjęcie: Jurij Stefaniak dla portalu Ukraїner

Czasem żołnierze Federacji Rosyjskiej pozostawiają napisy, wskazujące na region ich pochodzenia. Najczęściej robią to obywatele Rosji niebędący etnicznymi Rosjanami: Buriaci, Jakuci, Dagestańczycy etc. Piszą nazwę swej republiki autonomicznej i obok dodają coś na kształt: «Россия, мы русские» [Rosjo, jesteśmy Rosjanami]. Badaczki uważają, że w ten sposób żołnierze Federacji Rosyjskiej z jednej strony wskazują na swą przynależność etniczną, a z drugiej – na to, że jest ona bardzo rozmyta. Poprzez te napisy informują też o tym, iż ten „wielki kraj” ma mnóstwo problemów wewnętrznych[15]. Wiążą się one z zachowaniem tożsamości narodowej prawie dwustu wspólnot etnicznych mieszkających na terenie Rosji. Anastasija, manager projektu, zwraca uwagę na to, że często takie napisy pozostawiają reprezentanci narodów cierpiących z powodu polityki kolonizatorskiej Federacji Rosyjskiej.

– Rosja wykańcza swe republiki oraz narody, a ich przedstawiciele tu przyjeżdżają i poprzez napisy przekazują, skąd przybyli, żeby zginąć. Interesujące jest, jak ci ludzie chcą zaznaczyć swą obecność oraz pozostawić pamiątkę po pobycie. Traktujemy to, jako fragment rozmowy o kolonizatorskiej naturze Rosji oraz jej strukturze politycznej [wyróżnienie red.].

Napis na widoczynm na zdjęciu przedmiocie trzymanym przez ukraińskiego policjanta: „Zов 3,14 zды сильнее воли командира!!!” [„Wołanie pi…dy ma większą moc, niż wola dowódcy!!!”]. Fot.: Wiktoria Jakymenko dla portalu Ukraїner

Zdarza się, że Rosjanie przekazują poprzez napisy informację o swych oddziałach i jednostkach, wymalowują ich loga, pozostawiają swoje pseudonimy/loginy na portalu Instagram oraz w innych mediach społecznościowych. W jednej z miejscowości na wybrzeżu Morza Azowskiego okupanci wymalowali nietoperza – to znak stosowany przez rosyjski wywiad wojskowy[16] і napisali słowo „wywiad”. Należy dodać, że reprezentanci „wielkiej wspaniałej kultury” popełniają błędy ortograficzne w napisach będących krótkimi zdaniami czy wyrażeniami. Co więcej, błędy można znaleźć nawet w jednym słowie: rosyjski wyraz „wywiad” – [pisany poprawnie jako] «разведка» został zapisany: [z błędem] «разветка»).

Na zdjęciu: ilustracja opisanego wyżej przykładu, czyli rysunku nietoperza z literą Z i słowem 'разветка’. Foto: Baba i kot

Anastasija opowiada, że teraz, gdy archiwum jest intensywnie uzupełniane, zespół projektu «Настінні докази» („Dowody na ścianach”) ma więcej możliwości do analizowania zgromadzonego materiału.

– Możemy analizować jeden napis lub też typologię napisów. Są napisy ze wzmiankami o USA, Zachodzie, NATO, a także zawierające inne tezy rosyjskiej propagandy. Byłoby dobrze, gdyby inni badacze lub nasi odbiorcy znajdywali te napisy. Zależy nam, żeby krąg intelektualistów zainteresowanych projektem się poszerzał [wyróżnienie red.].

Napis widoczny na zdjęciu: «УКРАИНА! ЗАЧЕМ ВАМ НАТО?» [Ukraino! Po co wam NATO?] Fot. Pawło Biszko dla portalu Заборона

Zespół projektu gromadzi także napisy pozostawione przez Ukraińców w rosyjskich katowniach [na terenach wcześniej okupowanych przez Rosjan], ale ich nie publikuje. Anastasija mówi, że zespół skupia się teraz właśnie na tekstach pozostawionych przez rosyjskich żołnierzy. One również są dowodami zbrodni czynionych przez Rosjan w Ukrainie, i dlatego winne być pokazywane i tłumaczone światu.

Wyzwania, z którymi się mierzy zespół projektu

Jednym z największych problemów kierownictwa projektu stało się blokowanie spotów w mediach społecznościowych. Roksolana opowiada, że praca w tego typu mediach przypomina chodzenie po linie – połowa napisów się nie nadaje do publikowania na portalach społecznościowych z powodu twardej polityki właścicieli.

– Mięliśmy kilka sytuacji, kiedy [algorytmy w mediach społecznościowych] coś nam „usuwały”, ale na razie się trzymamy. Oczywiście, jest to [dla nas] trochę frustrujące, ponieważ publikowane po takich ostrzeżeniach napisy nie są w stu procentach autentyczne – coś tam przekazaliśmy delikatniej, z mniejszą brutalnością, a nie podaliśmy w dosłownym brzmieniu, – mówi Roksolana.

Roksolana pracuje nad tym, żeby przekazywać opracowany materiał w taki sposób, by teksty były zrozumiałe dla obcokrajowców, i aby przy tym dostęp do materiałów projektu nie był blokowany.

Napis widoczny na zdjęciu: «Не плохо живёте. Куда в Европу?!» [Nie źle żyjecie. Dokąd do Europy?!” [zapewne w znaczeniu: po co wam Europa – przyp. tłum.]. Zdjęcie wykonano w miejscowości Studenok w obwodzie charkowskim. Źródło: Instagram @wallevidence

Zespół projektu chce poprzez tę pracę zwrócić uwagę odbiorców na to, co się dzieje w Ukrainie, pokazać, na co są narażani cywile na terenach okupowanych, jak ich traktują rosyjscy żołnierze. Możliwe, że te napisy – w porównaniu do innych zbrodni rosyjskich najeźdźców – nie wydadzą się innym aż tak ważne, żeby je analizować. Niemniej jednak przesłania pozostawiane przez żołnierzy Federacji Rosyjskiej bardzo wyraziście pokazują, jak Rosjanie traktują Ukrainę. Napisy Rosjan po raz kolejny dowodzą tego, że „ruski mir” jest niegodziwy i okrutny; teksty na ścianach ukazują prawdziwą naturę „wyzwolicieli”. Pozy tym obalają popularną narrację o „wojnie Putina”, ponieważ to nie prezydent państwa-terrorysty jeździ po Ukrainie i własnoręcznie coś wypisuje na/w budynkach. Są to zwykli Rosjanie pragnący zniszczyć wszystko, co ukraińskie. Roksolana mówi o tym, że pokazywanie tego jest bardzo ważne:

– Owszem, za pośrednictwem napisów pozostawionych przez Rosjan mówimy o ich zbrodniach wojennych popełnionych w Ukrainie, ale przede wszystkim chodzi nam o Ukrainę. Ważna jest opowieść o Ukrainie, nie o Rosjanach.

Roksolana i Anastasija szczerze przyznają, że aktualnie, czyli podczas pracy nad projektem, ciężko jest im się zdystansować od własnych uczuć. Ponieważ w mediach społecznościowych mogą sobie pozwolić na odrobinę emocji, pomaga im to dobitniej zwracać uwagę odbiorców na rosyjskie zbrodnie w Ukrainie. Dziewczyny uważają, że po zwycięstwie dadzą sobie radę z emocjami i zmienią sposób komunikowania się z odbiorcami.

– Być może, gdy wojna się skończy, będziemy miały więcej możliwości, żeby to [napisy pozostawiane przez okupantów rosyjskich – przyp. red.] analizować, również w kontekście badań naukowych. Nabierzemy większego dystansu i się nad tym pochylimy. Wówczas można będzie się przyjrzeć temu dokładniej. Aktualnie analizowanie tego przez naukowców, profesorów wydaje nam się nawet cyniczne. Od cierpienia i nieszczęść, które nas otaczają, dzieli nas bardzo-bardzo krótki dystans.

Kolejnym wyzwaniem, z którym się mierzy zespół projektu, jest konieczność świeżego spojrzenia na odnalezione materiały.

– Tak bardzo jesteśmy pochłonięci pracą, że czytaliśmy każdy z napisów nawet dziesięciokrotnie. Możemy czegoś nie zauważyć lub coś wyolbrzymić. Oczywiście, niektóre napisy są tak bardzo wyraziste (w negatywnym tego słowa znaczeniu), że ich treść do tej pory nas przeraża.

Innym problemem uczestników projektu jest szybkie usuwanie wielu napisów. Ludzie, którzy wracają na tereny wyzwolone spod okupacji, chcą jak najszybciej się pozbyć śladów „ruskiego miru”. Usuwać je mogą także rosyjscy żołnierze. Stanem na dzień powstania tego materiału zniknęło już wiele napisów zbieranych przez zespół.

Napis widoczny na zdjęciu: «Повезло тебе» [Poszczęściło ci się]. Fot.: proslav

W jaki sposób można się przyczynić do rozwoju projektu?

Aktualnie instytucja kultury Między Uszami («Міжвухами») bardziej dba o popularyzowanie projektu niż o gromadzenie napisów. Uczestnicy projektu chcą, by z materiałami się zapoznało więcej osób spoza Ukrainy, nawiązują współpracę z mediami oraz intelektualistami. Autorzy i uczestnicy projektu szukają także osób, które będą opracowywały napisy, pomogą w uzupełnianiu archiwum, będą pisały teksty oraz przygotowywały materiały video. Chodzi o teksty i pliki, które będą opowiadały o agresji Rosji przeciwko Ukrainie, ale kanwą do tych materiałów mają być napisy, zebrane na terenach wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji bądź dotąd okupowanych. Zespół projektu zaznacza, że nie chodzi o tworzenie „archiwum dla samego archiwum”, ale o narzędzie, które zostanie użyte do tworzenia narracji o wojnie w Ukrainie.

Zespół projektu jest otwarty na współpracę oraz interesujące propozycje. Badacze uważają, że najcenniejsze i najbardziej potrzebne dziś są nowe pomysły. Apelują zatem do chętnych, by mówili o tym, co można zrobić i wspólnie z zespołem projektu wdrażali nowe pomysły. Projekt potrzebuje także wsparcia medialnego.

– Najlepszym wsparciem dla nas jest wypowiadanie się w naszym imieniu. [Trzeba] opowiadać o projekcie, chodzi też o nagłaśnianie go. Warto zostawiać w mediach społecznościowych krótkie wpisy ze swymi pomysłami. To dla nas ważne.

Pomysły i propozycje dotyczące projektu można zgłaszać za pośrednictwem profilu w Instagramie: https://www.instagram.com/wallevidence/, a także na Facebooku: https://www.facebook.com/mizhvukhamyfb.

Tłumaczyła Irena Kulesza

miriamg@wp.pl


[1] https://mizhvukhamy.com [dostęp: 12 lipca 2023] – przyp. tłum.

[2] https://wallevidence.mizhvukhamy.com [dostęp: 12 lipca 2023] – przyp. tłum.

[3]Obecnie zarówno kogut jak i szafka kuchenna są eksponowane w Narodowym Muzeum Rewolucji Godności• Maidan Museum, por. https://www.facebook.com/mizhvukhamyfb/posts/pfbid02uLut6g4fkCMaoN4ZQcxqz2CtcWzsT4fF6qQVAakFFk9LWFDAtANgomqdfKCZ57mJl [dostęp: 12 lipca 2023] – przyp. tłum.

[4] Napisy, które Rosjanie pozostawili w szkołach i placówkach oświatowych, szerzej są omawiane tu: https://life.pravda.com.ua/society/nadpisi-zalisheni-okupanti-v-ukrajinskih-shkolah-pro-shcho-voni-i-yak-vkazuyut-na-zlochini-302460/

[5] Historyczny region na wschodzie Ukrainy, w rozlewisku Dońca, którego granice wyznacza Wyżyna Doniecka. Por.: https://www.ukrainer.net/regions/slobojanshyna-pl/ [dostęp: 18 lipca 2024] – przyp. tłum.

[6] https://wallevidence.mizhvukhamy.com – wersja anglojęzyczna dostęp: 12 lipca 2023 – przyp. tłum.

[7] https://www.instagram.com/wallevidence/ [dostęp: 12 lipca 2024] – przyp. tłum.

[8] Tu i dalej autorzy publikacji zachowali oryginalną rosyjską pisownię – przyp. tłum.

[9] Region na północy Ukrainy, w rozlewiskach środkowej i dolnej Desny. Usiany licznymi zabytkami przyrodniczymi i historycznymi z kozackiego okresu oraz epoki klasycyzmu. https://www.ukrainer.net/regions/sivershyna-pl/  [dostęp: 18 lipca 2024] – przyp. tłum.

[10] „Wagner” – to prywatna utworzona poza prawem grupa wojskowa, do której rekrutowani są najemnicy. Oficjalne władze Rosji zaprzeczają jej istnieniu. „Wagnerowcy” walczyli w Syrii oraz na wschodzie Ukrainy (2014). Jest zauważalny ich udział w pełnoskalowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej – przyp. red. strony.

[11]Por.https://www.tekstowo.pl/piosenka,akim_apachev,_1051_1077_1090_1086___1080___1072_1088_1073_1072_1083_1077_1090_1099_.html [dostęp: 18 lipca 2024] – przyp. tłum.

[12] https://mychords.net/ru/gsn/159352-gsn-a-ya-povyshe-zakatayu-rukava.html [dostęp: 19 lipca 2024] – przyp. tłum.

[13] Siergiej Szojgu – były minister obrony Rosji, który sprawował tę funkcję przez 12 lat, od 2012 roku. Odwołanie nastąpiło w ramach tzw. rekonstrukcji rządu po rozpoczęciu nowej kadencji prezydenta Rosji W. Putina. Prawdziwym powodem odwołania był brak sukcesów w ramach tzw. specjalnej operacji wojskowej, jak Rosja określa wojnę prowadzoną w Ukrainie – przyp. tłum.

[14] Tekst modlitwy zostawił na ścianie żołnierz o nazwisku Dieriewienskij. Jest też data: 24.03.2022 r. – przyp. tłum.

[15] https://www.ukrainer.net/rosiia-nyshchyt-narod/ [dostęp: 12 lipca 2024 – przyp. tłum.]

[16] https://russian7.ru/post/yemblema-voennoy-razvedki-otkuda-na-ne/ [dostęp: 24 lipca 2024 – przyp. tłum.]

społeczeństwo Tags:"Wagner", Rosja, Rosjanie, russki/ruski mir, Ukraina, Ukraińcy, Wojna Rosji przeciw Ukrainie

Nawigacja wpisu

Previous Post: Życie w przeszłości. Jeden dzień z życia domu spokojnej starości przy granicy z Rosją
Next Post: „Druga armia świata”. Rosjanie przywiązali swego żołnierza do drzewa, żeby mógł go zabić ukraiński dron – wideo

More Related Articles

„Druga armia świata”. Rosjanie przywiązali swego żołnierza do drzewa, żeby mógł go zabić ukraiński dron – wideo społeczeństwo
Jarosław Hrycak: „Żyjemy w czasach Chmielnickiego, Petlury, Bandery i Załużnego” społeczeństwo
Jurij Andruchowycz: „Oglądałem Moskwę w stanie całkowitego kollapsu i wywoływało to we mnie złośliwą satysfakcję” polityka
„To była komedia. Ale mieli karabiny”. Jak Ukraińcy pod okupacją są zmuszani do głosowania na Putina społeczeństwo
Liczba studentów z Ukrainy na zachodnich uczelniach wzrosła pięciokrotnie społeczeństwo
Życie w przeszłości. Jeden dzień z życia domu spokojnej starości przy granicy z Rosją społeczeństwo

Archiwa

  • styczeń 2026
  • listopad 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • luty 2025
  • luty 2024
  • grudzień 2023

Kategorie

  • Bez kategorii (9)
  • kultura (1)
  • polityka (19)
  • religia i wiara (2)
  • społeczeństwo (10)
Zaloguj się

Ostatnie wpisy

  • „Tu wieje i dmucha jak przez przetak”. Ojciec Paweł Wyszkowski OMI pokazuje kijowski kościół pw. św. Mikołaja, znajdujący się w stanie awaryjnym
  • „Was wszystkie należy zgwałcić, żebyście urodziły Rosjan” – mówili klawisze. Switłana Worowa (batalion „Azow”) o 11 miesiącach w niewoli
  • „W opinii Ukraińców papież był liderem, który zatrzyma wojnę”. Jak i dlaczego się zmieniło nastawienie do papieża Franciszka
  • Kapitulacja w ładnym opakowaniu, czyli co zaproponowano Ukrainie w „planie pokojowym” Donalda Trumpa
  • Jurij Andruchowycz: „Oglądałem Moskwę w stanie całkowitego kollapsu i wywoływało to we mnie złośliwą satysfakcję”

Najnowsze komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Copyright © 2023 Myślnik.net Sieradz

Powered by PressBook Green WordPress theme